Stoczniowcy obwiniali ministerstwo skarbu o brak zainteresowania losem zakładów w Gdyni i Szczecinie. Ich zdaniem dowodzi tego fakt, że do przetargu na majątek przedsiębiorstw zgłosiło się tylko 8 oferentów. Wczoraj minął termin wpłacania wadium przez zainteresowanych inwestorów.
Wiceprzewodniczący Solidarności w Stoczni Gdańsk Karol Guzikiewicz uważa, że przedsiębiorcy czekają na ogłoszenie upadłości przez zakłady, by wtedy kupić ich majątek znacznie taniej niż obecnie. Związkowcy skarżą się również, że rząd nie interesuje się losem byłych pracowników stoczni.
Z tą opinią nie zgadza się wiceminister skarbu, Adam Leszkiewicz. Przypomniał on, że uruchomiono między innymi program dobrowolnych odejść i odprawy dla pracowników.