Kultura
Malarstwo Kochanowskiego w Muzeum Narodowym w Gdańsku
2008-10-01, 09:04
Kliknij, aby powiększyć
Jego obrazy są spokojne i miłe w odbiorze. Najczęściej przedstawiają wycinki krajobrazu z jakąś postacią: zapracowaną babcią lub pastuchem. Prace Romana Kochanowskiego trafiały między innymi do cesarskich zbiorów Habsburgów w Wiedniu i królewskich zbiorów Wittelsbachów w Monachium. Ówczesna polska krytyka ceniła artystę za poczucie swojskiej przyrody, jakie dotąd w rodzimym malarstwie trudno było spotkać. Jak dzieła Kochanowskiego prezentują się dzisiaj? Można się o tym przekonać odwiedzając wystawę Muzeum Narodowego w Gdańsku Oddział Zielona Brama.

Zobacz także materiał wideo poświęcony wystawie
Kochanowski (1857-1945) rysunku uczył się między innymi we Wiedniu, a następnie osiadł na stałe w Monachium. Należał do monachijskiej Polonii – obok Józefa Brandta, Juliusza i Wojciecha Kossaków, Jacka Malczewskiego i wielu innych artystów, którzy tworzyli w tym czasie w Monachium. Różnił się od innych podejmowana tematyką. Nie ma u niego rozbieganych koni, żadnych powstańców polskich walczących z wrogiem, tragicznych pochodów zesłańców na Sybir, kibitek. Ani klęsk, ani narodowego męczeństwa, ani manifestacji podniosłego patriotyzmu. Jego obrazy przedstawiają czysty, niczym nie zmącony krajobraz.

Powodzenie dzieł Kochanowskiego na rynku międzynarodowym przyhamowała nieco zmiana gustów w malarstwie przed I wojną światową (nastąpiło wtedy przesunięcie centrum ruchu artystycznego do Paryża) oraz absolutna wierność malarza swojej na wskroś realistycznej wizji przedstawionego świata. Do tego doszły problemy w życiu prywatnym artysty.

Ożeniony z Niemką nie wyrzekł się obywatelstwa polskiego. Mieszkając w Niemczech odczuł dotkliwie skutki dojścia Hitlera do władzy. Został objęty zakazem wystawiania i sprzedawania obrazów i obowiązkiem meldowania się na posterunku policji w Monachium (wpierw raz na miesiąc, od lat czterdziestych raz na tydzień). W ten sposób stał się w Niemczech człowiekiem nie tylko wykluczonym z życia artystycznego, ale nadto sekowanym, bowiem meldowanie się na policji wymagało wyjazdów do Monachium, co w jego zaawansowanym wieku było ogromnie uciążliwe.

Dzisiaj polskie muzea z przyjemnością prezentują obrazy Romana Kochanowskiego, by można było na nowo odkryć jego sentymentalne, nostalgiczne malarstwo.

Muzeum Narodowe w Gdańsku
Oddział Zielona Brama
Malarstwo Romana Kochanowskiego
Wernisaż – 10 października, godz. 14
Wystawa czynna od 11 października do 14 grudnia 2008
Godziny otwarcia 10-17
Ceny biletów: normalny 6 zł, ulgowy 3 zł, grupowy 3 zł od osoby (nim. 15 osób), rodzinny 18 zł
http://www.muzeum.narodowe.gda.pl/

Na zdjęciu Krajobraz zimowy, 1886 olej, płótno, wł. Muzuem Narodowego w Krakowie
(AP)