Kultura
Szkice w zamku dla Bielsko-Białej
2008-10-08, 08:10
Kliknij, aby powiększyć
"Szkice w zamku" autorstwa Joanny Rzeźnik są instalacją wykonaną specjalnie dla Muzeum w Bielsku-Białej w ramach projektu Moje miasto. Bielsko-Biała. Montaż instalacji trwał dwa dni podczas których, artystka zmagała się z przestrzenią Galerii Zamkowej-Baszty.
Zadanie nie było łatwe: zabytkowe wnętrze nie dawało możliwości swobodnej i spontanicznej pracy. Autorka nie mogła ingerować gwoździami i hakami w ściany, co byłoby pewnie bardzo pomocne przy rozpinaniu instalacji przestrzennej wykonanej z kolorowych sznurków rozpiętych na stelażu, którym jest przeźroczysta żyłka. Delikatna konstrukcja nie dotykając sufitu ani podłogi wypełnia wnętrze Baszty. Barwne linie załamujące się pod różnymi kątami, atakują przestrzeń z różnym natężeniem; w pewnych miejscach widoczne są nagromadzone gęsto, krótkie odcinki, gdzieindziej zaś rozpiętych jest kilka prostych długich linii. Akcentem kompozycyjnym instalacji, jest zamocowane na żyłce, unoszące się nad podłogą, krosno malarskie (wys:110 cm; szer:90 cm), wzmocnione od środka listwami zbitymi na krzyż, przez które swobodnie przenikają kolorowe sznurki. Artystka wyraźnie wyznaczyła granicę swobodnego poruszania się widza wewnątrz instalacji; dalsza penetracja wymagałaby od zwiedzającego większego wysiłku: skłonów, czy wręcz czołgania się; a niektóre obszary zostały przez nią całkowicie zabudowane, a przez to niedostępne.

W „Szkicach w zamku” artystka rezygnuje z przysłowiowego ołówka i kartki papieru, rysuje sznurkiem w przestrzeni. Właściwie instalacja ta jest: szkicem przestrzennym wykonanym sznurkiem. Rysunek stanowiąc istotę tej pracy, jednocześnie wskazuje i podkreśla bezpośrednie związki z klasyczną, akademicką teorią sztuk pięknych, gdzie fundamentem sztuki był właśnie rysunek. Artystka wykorzystuje także doświadczenia, zdobycze sztuki współczesnej. Omawiana tu instalacja nie jest pozbawiona elementów sztuki performance; jej montaż był dwudniową akcją, podczas której artystka była w ruchu, przybierała dziwne pozy nie pozbawione akrobacji po to, aby spleść z sobą odpowiednio sznurki, zgodnie z jej intencją i emocją. Oczywiste są tu także związki tej pracy ze sztuką environment, gdzie artysta buduje obiekt w przestrzeni, a widz ma możliwość bezpośredniego wejścia do „wnętrza” dzieła sztuki.
„Szkice w zamku” to dzieło efemeryczne, tymczasowe. Jej realne istnienie przewidziane jest na okres 30 dni, i po tym czasie instalacja ta zostanie zniszczona, bez możliwości powtórzenia jej w przyszłości. O jej byciu świadczyć będzie jedynie dokumentacja: fotografie, video, opisy, projekty. W tym kontekście twórczość Joanny Rzeźnik bliska jest sztuce konceptualnej, gdzie ważny jest proces myślenia o powstaniu dzieła sztuki, a dokumentowanie tego procesu, zastępuje realne istnienie obiektu artystycznego.

Joanna Rzeźnik osadzając swoją pracę w tradycji, wykorzystując współczesne sposoby wypowiedzi plastycznej tworzy jednocześnie sztukę, właściwą dla niej samej, i przedstawiającą ją samą: jej myśli, jej emocje. Instalacja ta jest jak autoportret wewnętrzny artystki, jest zapisem jej kondycji duchowej i fizycznej z konkretnych chwil. Jako widzowie mamy możliwość wejścia w jej (jak sama mówi) świat, dom, głowę. Autorka, nie tłumaczy czym tak naprawdę jest ta instalacja, tym samym pozostawia gościom, możliwość dowolnych skojarzeń i interpretacji. Omawiana tu praca jest trzecią instalacją sznurkową zrealizowaną przez Joannę Rzeźnik. Pierwsza taka realizacja powstała w 2007 roku w Galerii Inter Space Poznaniu na wystawie zbiorowej „Przestrzeń a/i dzieło sztuki”, gdzie inspiracją do jej powstania była architektura Bielska-Białej (Zamek Sułkowskich oraz Stary Rynek). Za pomocą szkicu przestrzennego wykonanego ze sznurków, artystka przeniosła przestrzeń swojego miasta do Poznania. "Szkice w zamku" należy traktować jak kontynuację działań rozpoczętych rok temu w Poznaniu; kontynuację wzbogaconą o przemyślenia i doświadczenia dwóch poprzednich realizacji.
Iwona Koźbiał-Grzegorzek