
Nad najstarszym w Polsce stowarzyszeniem zarządzającym prawami autorskimi zbierają się czarne chmury. Pod koniec czerwca tego roku Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na ZAiKS karę w wysokości 1,5 mln złotych za opóźnienia w wykonaniu wcześniejszej decyzji Urzędu (zmuszanie artystów do podpisywania niekorzystnych dla nich umów). Teraz urząd skarbowy pobrał z kont organizacji 96 mln złotych na poczet zapłaty zaległego VAT-u za rok 2005.
„ZAiKS jest organizacją autorską od 90 lat. Przez ten czas starał się, jak najlepiej umie, służyć kulturze polskiej, chroniąc prawo autorskie i twórców, udzielając im pomocy i wsparcia” - czytamy w komunikacie stowarzyszenia. - „Ministerstwo Finansów i podległe mu organy skarbowe uznały, że ZAiKS prowadzi działalność gospodarczą, która przejawia się tym, że nabywa (kupuje) od twórców prawa autorskie i handlując nimi - świadczy usługi w swoim imieniu i na swoją rzecz i z tego tytułu winien być podatnikiem podatku VAT w maksymalnym wymiarze czyli 22 proc.”.Stowarzyszenie tłumaczy jednak, że nie prowadzi działalności gospodarczej i nie jest nastawione na zysk, dlatego też żądania zapłaty zaległego podatku są bezpodstawne.
Stanowisko polskiej skarbówki poparła jednak w połowie ubiegłego miesiąca Dyrekcja Generalna Podatków i Unii Celnej Komisji Europejskiej, która wezwała polski rząd, aby zmusił polskie organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi do płacenia VAT.
Pobrane z kont ZAiKS-u pieniądze to tylko część zobowiązań stowarzyszenia wobec skarbu państwa. Zaległości podatkowe organizacji mogą sięgnąć w sumie kwoty 300 mln złotych. Koszty poniosą twórcy zrzeszenie w ZAiKS-ie.