Przestrogi meteorologów i czarne scenariusze klimatologów ziszczają się na naszych oczach – klimat naszego globu ociepla się. W Polsce mamy tak gorące i suche lata, jakie jeszcze pół wieku temu występowały na południu naszego kontynentu. Europejskie kraje basenu Morza Śródziemnego powoli wysychają – być może już niedługo będzie latem tam tak gorąco i sucho, że uprawy winorośli przeniesione zostaną na północ – nawet do Polski.
Ocieplenie klimatu to nie tylko upały w lipcu i sierpniu. Naukowcy tłumaczą, że to samo zjawisko odpowiedzialne jest za niezwykle mroźne zimy. Cieplejsze masy powietrza inaczej krążą wokół naszej planety. Na biegunie północnym topnieje lód i wpływa do oceanu, przez co zwalnia Golfstrom. Prąd ten odgrywa wielką rolę w kształtowaniu się pogody w Europie. Zimą Prąd Zatokowy nie ogrzewa już powietrza z taką mocą jak kiedyś i nad nasz kontynent naciera mroźne powietrze znad Azji. Stąd wielkie mrozy w styczniu i lutym.
Co możemy zrobić? Niewiele – można osłabić potęgujący się efekt cieplarniany poprzez zmniejszenie emisji cieplarnianych gazów (jak np. freon). Natomiast „statystyczny Polak” musi przyzwyczaić się do upałów latem, a na zimę kupić sobie cieplejszą odzież.

Mapa pogody na dzień 12 lipca. Źródło: IMiGW