Nauka i technika
Studenci z SGGW zaprojektowali posiłek na EURO 2012
2008-03-28, 12:42
Studenci z Wydziału Nauk o Żywności warszawskiej SGGW przygotowali najlepszy projekt posiłku na futbolowe mistrzostwa EURO 2012, co zapewniło im zwycięstwo w konkursie Culinar Cup w szwedzkim Kristianstadt. Młodzi ludzie zaproponowali m.in. podgrzewacz zbudowany z folii PCV, niewymagający żadnego zewnętrznego źródła energii, oraz program, który po zainstalowaniu w telefonie komórkowym podaje użytkownikowi odpowiednią dla niego dietę.

Pięcioro studentów Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego – Magdalena Wocial, Małgorzata Zakrzewska, Michał Włodarski, Łukasz Piwnicki oraz Michał Olkowski – pokonało zespoły ze Szwecji, Chin, Finlandii, Holandii i Ukrainy. Młodzi ludzie zastosowali nowatorskie rozwiązania technologiczne, uwzględniając przy tym zdrowie, potrzeby i wygodę konsumentów. Otrzymali nie tylko nagrodę jury i czek na 8500 euro, ale również nagrodę publiczności.

Projekt składa się z czterech pomysłów, które łączą się w spójną całość. Pierwszy element to Nutrigenomiczny Dietetyk – program, który będzie działał w telefonach komórkowych. Użytkownik telefonu będzie mógł do niego wprowadzić dane, m.in. o swoich genach, przebytych chorobach, płci i wieku, a Dietetyk zaplanuje odpowiednio dobraną dla danego genomu dzienną dietę.

Kolejny pomysł to dzielenie posiłku na części, np. część sałatkową, białkową i węglowodanową, które będą sprzedawane w oddzielnych pudełkach w kształcie rombów. Dzięki temu konsument będzie mógł samodzielnie skompletować swój posiłek, wybierając to, co mu najbardziej smakuje, a następnie połączyć romby w jeden talerz za pomocą specjalnych klejów, rzepów lub taśm.

Pozostałe rozwiązania to podgrzewacz z folii PCV o kształcie dopasowanym do rombów z posiłkami, który nie wymagałby żadnego zewnętrznego źródła energii, oraz napoje owocowo-warzywne oparte na serwatce kwasowej, która zawiera bardzo dużo wapnia, a jej produkcja nie wymaga żadnych dodatkowych nakładów – serwatka powstaje podczas wytwarzania twarogu, ale obecnie w 95-99 proc. jest utylizowana.

Iwona Borkowska