Wniosek Platformy Obywatelskiej został odrzucony 243 głosami, za zagłosowało 182 posłów, a 22 wstrzymało się. Przeciw wnioskowi SLD były 242 głosy, a poparło go 180 posłów, przy 25 głosach wstrzymujących się.
Przedstawiający wniosek PO Donald Tusk argumentował, że "Sejm w tym składzie nie jest zdolny do wyłonienia konstruktywnej, dającej nadzieję Polakom, większości". Wczorajsze porozumienie PiS, LPR i Samoobrony nazwał koalicją marnej reputacji.
Szef klubu PiS Marek Kuchciński zarzucał opozycji, że obecna krytyka rządu przerodziła się w bezmyślny opór wobec jakichkolwiek zmian. Jego zdaniem, opozycja "permanentnie neguje i atakuje wszystkie ośrodki władzy, przestaje być partnerem dla rządzących". Kuchciński zarzucił opozycji, że stała się "podstawową siłą destrukcyjną w państwie.
Poseł SLD Jerzy Szmajdziński skrytykował w swoim przemówieniu Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski. Według niego, abp Józef Michalik podczas obchodów Poznańskiego czerwca skrytykował tych, którzy krytykują demokratycznie wybrana władze. Szmajdziński podkreślił, iż hierarchowie nie zdobyli się na podobne upomnienie, gdy krytykowano poprzednią demokratycznie wybraną władzę.
Reaktywowaną wczoraj koalicję poseł SLD nazwał "koalicją wstydu i strachu przed wyborami".