Pogłoski o rezygnacji z prowadzenia inwestycji przy Stadionie Dziesięciolecia pojawiły się w ubiegłym tygodniu. Spór o miejsce budowy Stadionu Narodowego rozgorzał na dobre w ubiegły weekend, gdy prezydent zasugerowała, że należy wziąć pod uwagę różne, możliwe lokalizacje tego obiektu.
- „Za te 3 mld zł, czyli tyle ile jest wart grunt, na którym stoi stadion można by wybudować 150 kilometrów autostrad lub pięć mostów i naszym moralnym obowiązkiem jest zrobić kalkulacje pieniędzy podatników, bo to jest majątek skarbu państwa – mówiła w weekend Hanna Gronkiewicz-Waltz na konferencji prasowej. - Decyzję o lokalizacji podejmie nowy rząd, bo to on musi być odpowiedzialny za to jak będzie wydawana każda złotówka – dodała.
Według internetowego wydania „Wprost”, jeszcze dziś prezydent zaproponuje ministrowi sportu Elżbiecie Jakubiak pięć lokalizacji Stadionu Narodowego, z czego trzy są możliwe do realizacji: ulica Świderska w Białołęce, tor wyścigów konnych na Służewcu i Łuk Siekierkowski nad Wisłą. Kolejne dwa miejsca to Wawer oraz teren przy Stadionie Dziesięciolecia. Według prezydent stolicy, prowadzenie inwestycji w ostatnim z tych miejsc – promowanym od kilku miesięcy przez rząd w mediach – nie ma sensu, gdyż budowa sparaliżuje komunikację w stolicy.