Polityka
Gilowska: Nie udała mi się rzecz najistotniejsza
2007-10-31, 16:20
Odchodząca ze stanowiska minister finansów Zyta Gilowska przyznała w "Sygnałach Dnia", że największą porażką jej resortu jest brak zatwierdzenia przez Sejm reformy finansów publicznych. Była partyjna koleżanka Donalda Tuska oceniła, że reformy proponowane przez tworzącą się koalicję PO-PSL polegają na cięciu wydatków, a nie na zmianie ich struktury.

Według Gilowskiej, nowemu rządowi będzie niezwykle trudno zejść z poziomem deficytu budżetowego poniżej tego, który jest planowany obecnie. Minister finansów zwróciła uwagę, że przyszłoroczny budżet jest bardzo napięty między innymi z powodu obniżenia składki rentowej i wprowadzenia ulgi prorodzinnej.

Gilowska odniosła się także do propozycji wstrzymania obniżki składki rentowej. - Jeśli nowy Sejm wstrzyma obniżkę składki rentowej, złamie obietnicę daną obywatelom przez państwo - ostrzegła.

Zdaniem Zyty Gilowskiej,  forsowany przez Platformę Obywatelską podatek liniowy może być korzystny tylko dla małej grupy najbogatszych podatników. Szefowa ministerstwa finansów podkreśliła, że jeśli - zgodnie z planami jej resortu - za rok zostanie zlikwidowana najwyższa stawka podatku od dochodów osób fizycznych, to prawie 99 procent podatników w Polsce będzie płaciło ten sam, quasi liniowy podatek w wysokości 18%.

Jakub Parnes