Zestawienie lotów policyjnych maszyn - MI-8 oraz Bella - przygotowała już za rządów Platformy Komenda Główna Policji. Z raportu, przekazanego wicepremierowi Grzegorzowi Schetynie, wynika, że koszt wszystkich lotów notabli z PiS w latach 2006 i 2007 wyniósł 830 tys. złotych.
Najczęściej, bo aż piętnaście razy, z policyjnych śmigłowców korzystał Ludwik Dorn. Były minister spraw wewnętrznych i administracji podróżował także ze swoją żoną, która w dokumentach lotu wpisywana byłą jako funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu. Zdaniem Platformy ministrowie Prawa i Sprawiedliwości korzystali z helikopterów policji jak z napowietrznych taksówek. Latano najczęściej w sprawach służbowych, czasem jednak na tak małe odległości, że równie dobrze można było wykorzystać kilkunastokrotnie tańszy służbowy samochód.
Platforma zapowiada, że nie będzie korzystać z usług policyjnych śmigłowców.