Donald Tusk chce, aby ze stanowisk wiceszefów Agencji Wywiadu odeszli Paweł Lechowicz, Tomasz Piechowiak i Paweł Sienkowski. Wszyscy trzej byli bliskimi współpracownikami odwołanego niedawno szefa AW Zbigniewa Nowka. Nowym zastępcą szefa Agencji ma zostać Piotr Juszczak.
Szef speckomisji Janusz Zemke sceptycznie odniósł się do forsowanych przez premiera zmian personalnych w służbach wywiadowczych. - Nie sądzę, żeby chodziło tu o kwestie merytoryczne - ocenił polityk lewicy.
W znacznie ostrzejszym tonie wypowiadał się Zbigniew Wassermann. - To czystka, pokazująca, że nadal rząd nie ma pomysłu, co robić z służbami: jakie są główne priorytety działania, jak chce polepszyć ich funkcjonowanie. Chce mieć po prostu swoich i wycina każdego, kto był związany z poprzednią ekipą - przekonywał były koordynator służb specjalnych.
Zarzuty byłego ministra zdecydowanie odrzucał Zbigniew Chlebowski. - O żadnej czystce nie ma mowy. Wszyscy mamy w pamięci minione dwa lata i metody, jakimi posługiwały się służby - przypominał szef klubu PO. Według niego, zmiany na stanowiskach wiceszefów AW są czymś naturalnym. - Na czele każdej publicznej instytucji muszą stać osoby uczciwe, kompetentne, dające gwarancję sprawnego funkcjonowania tych instytucji - argumentował poseł Platformy.