Polityka
Spór kompetencyjny: rozprawa odroczona
2009-03-27, 19:56
Trybunał Konstytucyjny odroczył bezterminowo rozprawę w sprawie sporu kompetencyjnego między prezydentem a premierem. Dziś przed Trybunałem rozpoczęło się postępowanie mające rozstrzygnąć, kto na posiedzeniach Rady Europejskiej powinien reprezentować polskie stanowisko, a także, kto ma ostateczny wpływ na kształt naszej delegacji.

Trybunał odroczył postępowanie, ponieważ Kancelaria Prezydenta zaprezentowała obszerne pismo procesowe, z którym nie zapoznała się Kancelaria Premiera. Trybunał przerwał rozprawę po serii pytań sędziów-sprawozdawców. Teraz Kancelaria Premiera ma czas do 10 kwietnia na zapoznanie się z pismem złożonym przez prezydencką kancelarię.

Szef Rządowego Centrum Legislacji Maciej Berek nie neguje możliwości składania pism procesowych. Podkreśla jednak, że Kancelaria Premiera liczyła na szybkie zakończenie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym. Jego zdaniem można było opracować stanowisko prezydenta w taki sposób, żeby dzisiaj nastąpiło rozstrzygnięcie. Maciej Berek podejrzewa, że prezydent być może nie jest zainteresowany tym, aby doszło do merytorycznego rozstrzygnięcia, a na pewno nie tym, aby doszło do niego szybko.

Maciej Berek powiedział, że rozstrzygnięcie w tej sprawie jest koniecznością. Jego zdaniem przyczyną sporu jest rozbieżność interpretacji przepisów Konstytucji, a nie to, czy premier i prezydent w ramach realizacji konkretnego spotkania na forum Rady Europejskiej uzgodnią swój pogląd w tym zakresie.

Szef Katedry Prawa Konstytucyjnego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Dariusz Dudek przypomniał, że prezydent nie przestaje być najwyższym reprezentantem państwa w żadnych warunkach. Jego zdaniem trudno by sobie wyobrazić, by premier któregokolwiek europejskiego kraju nie zgodził się na udział głowy państwa w posiedzeniu Rady Europejskiej. "Jest to hipoteza niewyobrażalna" - podkreślił Dariusz Dudek.

Szef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki przyznał, że liczył na to, iż Trybunał Konstytucyjny umorzy postępowanie. Jednak od dwóch tygodni było już wiadomo, że Trybunał będzie rozpatrywał sprawę, co - jak przyznaje Kownacki - było dla niego dużym zaskoczeniem. W jego ocenie nie ma przedmiotu sporu kompetencyjnego. Minister Kownacki wyjaśnił, że w piśmie Kancelarii Prezydenta nie ma nic nowego w stosunku do argumentacji Lecha Kaczyńskiego, jest jedynie jej uszczegółowienie. Minister Kownacki złożył wniosek o umorzeniu postępowania.

Trybunał nie wyznaczył dziś terminu kolejnej rozprawy, ale na pewno nie odbędzie się ona wcześniej niż za dwa tygodnie.

Wniosek o rozstrzygnięcie niedokładnych zapisów konstytucji złożył premier Donald Tusk. Spór kompetencyjny koncentruje się na udziale prezydenta w posiedzeniach Rady Europejskiej oraz na tym, kto decyduje o udziale prezydenta - on sam czy też decydujący głos w tej sprawie ma premier.

IAR