Europoseł z PiS krytykuje premiera
2010-09-02, 10:33
Ryszard Czarnecki z PiS uważa, że to Donald Tusk sprowokował gniew członków "Solidarności" na gdańskich obchodach 30. rocznicy powstania związku.
Europoseł Prawa i Sprawiedliwości, który był gościem Salonu Politycznego Trójki, zauważył, że wystąpienie premiera zostało starannie wyreżyserowane i że Tusk z premedytacją po projekcji filmu, w którym była mowa o jednej "Solidarności", mówił o dwóch "Solidarnościach".
Ryszard Czarnecki zwrócił uwagę, że na jesieni szykują się silne protesty związków zawodowych, w tym "Solidarności", przeciwko wzrostowi bezrobocia, zamykaniu zakładów pracy i znieczulicy władzy na problemy społeczne.
Zdaniem europosła Donald Tusk chce zmarginalizować wagę społecznych i ekonomicznych żądań związkowców i zająć opinię publiczną kwestiami ideologicznymi, przesuwając spór z wymiaru mającego konkretny wymiar na płaszczyznę historyczną, wygodniejszą dla rządu. Polityk PiS zauważył, że w ten sposób nie będzie się mówiło o problemie podwyżek czy braku wizji gospodarczej.
IAR