Zdaniem księdza Zielińskiego, na początku lat 90-tych ubieglego wieku antyklerykalizm szczególnie był widoczny po stronie jednej z "frakcji ruchu postsolidarnościowego". Jednak, jak zaznaczył, nastoje antykościelne były wtedy większe niż obecnie. Przypomniał, że pracując wtedy jako katecheta w jednej ze szkół był traktowany bardzo źle przez dyrekcję. Dodał, że Kościół był wtedy systemowo traktowany jako zło, przed którym trzeba bronić kraj.
Ksiądz Zieliński podkreślił, że takie hasła były promowane przez Unię Wolności i Gazetę Wyborczą. Podkreślił on, że nastroje antyklerykalne dziś przeniosły się gdzieś indziej. I jeśli w latach 90-tych uzewnętrzniały się one głównie "w napisach na murach", to obecnie głównym "narzędziem" antyklerykalizmu stał sie internet pozwalający na pewne zachowania "nieodpowiedzialne".
Jednocześnie ksiądz Henryk Zieliński zaznaczył, że był "zszokowany" niektórymi zachowaniami ludzi demonstrujących pod krzyżem stojącym na Krakowskim Przedmieściu pod pałacem prezydenckim. W jego opinii jest też "akcent optymistyczny", ponieważ rośnie liczba powołań kapelańskich. Na przykład w archidiecezji warszawskiej w tym roku chętnych jest 28 wobec 12 w zeszlym roku.