Raport Polska.pl
Pedofilia w internecie
Z miesiąca na miesiąc coraz więcej Polaków posługuje się internetem. Szczególną biegłość korzystania z możliwości tego medium osiągają najmłodsi, dla których internet staje się częścią codziennego życia. Wiele z dzieci traktuje jednak sieć i napływające z niej informacje bezkrytycznie, co wystawia je na niebezpieczeństwa i ułatwia kontakt poszukującym go pedofilom. Odpowiedzią na pojawienie się problemu stały się coraz skuteczniejsze działania instytucji stawiających sobie za zadanie zwiększenia bezpieczeństwa internetu.

Problem pedofilii i wykorzystywanie internetu przez pedofilów poszukujących ofiar coraz wyraźniej jest dostrzegany w świadomości społecznej.

Fundacja Dzieci Niczyje prowadziła od grudnia 2002 r. do kwietnia 2003 r. badanie poprzez wybrane serwisy internetowe skierowane do dzieci i młodzieży. Szczególnie skupiono się na ryzykownych zachowaniach dzieci i młodzieży w internecie, doświadczeniach niechcianych rozmów oraz propozycji seksualnych, a także mimowolnej ekspozycji na materiały pornograficzne.

Badanie wykazało, że jednym z podstawowych sposobów kontaktu pedofilów z dziećmi są serwisy umożliwiające anonimową komunikację on line. Z usług tego typu korzysta zdecydowana większość badanych dzieci. 80 proc. z nich używa komunikatorów internetowych, a ponad połowa korzysta z czatów.

Sytuacja ta wymaga od rodziców znajomości internetu i wpojenia dzieciom podstawowych zasad zwiększających bezpieczeństwo korzystania z Sieci. Do najważniejszych reguł, które trzeba wpoić dzieciom należą: nie podawanie obcym danych osobowych, a także nie przesyłanie jakichkolwiek materiałów pozwalających na identyfikację. Z danych zebranych przez Fundację Dzieci Niczyje wynika, że duża część badanych nie zna tych zasad lub je lekceważy.

Rezultaty badania są przerażające. 64 proc. dzieci przyznało się, że w ciągu ostatniego roku podało obcej osobie swój numer telefonu - 43 proc. z ankietowanych zrobiło to nawet wielokrotnie. 42 proc. podało obcemu swój adres zamieszkania, a 44 proc. przesłało swoje zdjęcie.

W wielu przypadkach podczas internetowych pogawędek z udziałem badanych dzieci pojawiały się seksualne podteksty. Ponad połowa dzieci przyznała, że w ciągu ostatniego roku była wciągana wbrew swojej woli w rozmowy o charakterze wyraźnie seksualnym. Takie "pogawędki" często związane były z agresją (32 proc.), przesyłaniem pornograficznych zdjęć (14 proc.), a także w większości padała propozycja spotkania (69 proc.) i prośba o przesłanie zdjęcia (66 proc.). Jedna trzecia dzieci, które zostały wciągnięte w rozmowy o seksualny charakterze deklaruje, że sytuacja ta je przestraszyła.


Trzy czwarte dzieci otrzymało podczas korzystania z internetu propozycję spotkania się twarzą w twarz. Bez względu na treść poprzedzającej taką propozycję rozmowy, każda oferta spotkania niesie za sobą potencjalne zagrożenie dla dziecka.
Korzystanie z internetu sprawia, że dzieci mimowolnie trafiają na treści pornograficzne. Niechcianej prezentacji materiałów pornograficznych doświadczyła zdecydowana większość dzieci biorących udział w badaniu przeprowadzonym przez Fundację Dzieci Niczyje. Aż 80 proc. ankietowanych przyznało, iż w ciągu ostatniego roku natrafiło w Sieci na pornografię. Połowa dzieci zetknęła się z tego typu treściami poprzez linki, które otrzymały poczta elektroniczną. Znaczna część dzieci deklaruje, że takie wypadki nie były jednorazowe.


Amatorzy pornografii szukają lolitek


Z badań przeprowadzonych przez fundację Kidprotect i największy polski portal internetowy Onet wynika, że częstotliwość poszukiwania przez polskich internautów haseł związanych z pornografią dziecięcą nie jest mała. Podczas badania sprawdzono, jak często wpisywane są do wyszukiwarki słowa: incest, lolita, lolitas, lolitka, lolitki, lolity, pedofil, pedofile, pedofilia, pornografia dziecieca, preteen, teen, teen sex, teens, young girls. Okazuje się, iż w okresie od 15 maja do 15 czerwca 2004 r. zwroty te wpisano do wyszukiwarki ponad 18 tys. razy. Zapytania o treści pedofilskiej stanowiły w objętym badaniem miesiącu łącznie 0,45 proc. ogółu zapytań w wyszukiwarkach Onetu. Procentowo jest to niewiele, ale już w ujęciu liczbowym 18 tys. prób odnalezienia w internecie tego typu materiałów jest wydarzeniem znaczącym. W badanym miesiącu najczęściej szukano słowa "lolitki" (3471) i "lolita" (3195).
Zapytania o treści pedofilskie stanowiły 4,1 proc. ogółu zapytań o treści erotyczne w wyszukiwarce. Tylko 19 czerwca 2004 roku spośród 27 254 zapytań erotycznych, 1 123 stanowiły zapytania o pedofilię i pornografię dziecięcą.


"Analizując powyższe wyniki należy wziąć pod uwagę kilka okoliczności. Po pierwsze, część zapytań o słowa "pedofil", "pedofile" i "pedofilia" może wskazywać na osoby szukające informacji na temat problemu, np. w celach badawczych. Po drugie, liczba zapytań nie jest z pewnością tożsama z liczbą osób je składających. Jedna osoba mogła wszak wpisać kilka różnych słów/fraz do wyszukiwarki.
Należy podkreślić, że przedstawione wyniki, choć mogą uspokajać w formie procentowej, to wyrażone liczbowo napawają już niepokojem. Liczba 18.000 zapytań miesięcznie wskazuje bowiem na dość wysokie zainteresowanie tematem, a jednocześnie na wysokie poczucie bezkarności wpisujących je osób. Nie zdają one sobie bowiem sprawy z tego, że każde takie zapytanie pozostawia swój ślad na serwerze wraz z numerem IP, pozwalającym na identyfikację użytkownika, co wydaje się istotne w świetle niedawnej nowelizacji kodeksu karnego, która wprowadza penalizację posiadania i przechowywania pornografii dziecięcej" - napisał w komentarzu do badania Jakub Śpiewak, prezes fundacji Kidprotect.

Nowe prawo

Ważnym krokiem w zwalczaniu pedofilii stała się nowelizacja Kodeksu karnego z 1 maja tego roku. Nowe prawo stanowi, że już samo posiadanie pornografii dziecięcej jest przestępstwem i podlega karze. Przyjęte przez Sejm prawo nakłada też obowiązek na rozpowszechniających treści pornograficzne, które nie są zakazane, aby zabezpieczyli je przed dostępem dzieci. Polskie prawo zabrania całkowicie rozpowszechniania pornografii z udziałem dzieci, zwierząt i z elementami przemocy.

Artykuł 200 Kodeksu karnego otrzymał brzmienie: "Kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10."

Ustawodawca prawie dwukrotnie zwiększył też odpowiedzialność karną za produkcję i rozpowszechnianie pornografii. Artykuł 202 § 3 mówi: "Kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza albo rozpowszechnia lub publicznie prezentuje treści pornograficzne z udziałem małoletniego albo treści pornograficzne związane z prezentowaniem przemocy lub posługiwaniem się zwierzęciem podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8."

O karze za posiadanie pornografii dziecięcej mówi nowy paragraf artykułu 202: "§ 4 Kto utrwala, sprowadza, przechowuje lub posiada treści pornograficzne z udziałem małoletniego poniżej 15 lat, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5".

0 bezpieczniejszy internet

Działania mające na celu chronienie dzieci przed pedofilami, a także ograniczenie możliwości publikowania w internecie pornografii dziecięcej podejmuje coraz więcej instytucji. Ściganiem tego typu przestępstw zajmują się przeszkoleni policjanci. Działania związane z wykrywaniem dziecięcej pornografii, próbami zwabienia dzieci czy wysiłki edukacyjne podejmuje wiele instytucji. Warto wspomnieć o zaangażowaniu finansowanego przez NASK CERT-u, Fundacji Dzieci Niczyje czy Fundacji Kidprotect. Coraz skuteczniej działa w tej sprawie również policja.

Policja

Policja w ubiegłym roku zatrzymała ponad 500 osób, które wykorzystywały seksualnie dzieci. W Polsce notuje się około tysiąca przestępstw pedofilskich rocznie - ich liczba ciągle rośnie. W Komendzie Głównej Policji utworzono specjalną grupę zajmującą się tylko tego typu sprawami. Grupa jest nieliczna, ale kilku policjantów śledzących codziennie to, co się dzieje w internecie jest oznaką docenienia problemu przez policję. Oficerowie wyspecjalizowani w ściganiu przestępstw o podłożu pedofilskim pracują również w komendach wojewódzkich.

W Polsce coraz częściej mówi się o istnieniu mafii pedofilskiej. W zeszłym roku rozbito kilkadziesiąt grup, które sięgały swoimi mackami za granicę. - Na Zachodzie istnieje mafia, która zarabia krocie na pornografii dziecięcej. U nas jeszcze jej nie ma, ale obawiamy się, że wkrótce się pojawi. Na razie w Polsce działają małe grupy próbujące zarobić na pornograficznych zdjęciach dzieci. Natomiast większym problemem w naszym kraju są osoby, które na internetowych czatach starają się kontaktować z dziećmi i namówić je na spotkanie. Celem spotkań jest wykorzystanie seksualne - stwierdził Jakub Śpiewak w wywiadzie dla rzeszowskiego dodatku "Gazety Wyborczej".

CERT

CERT(Computer Emergency Response Team) Polska jest zespołem powołanym do reagowania na zdarzenia naruszające bezpieczeństwo w sieci internet. CERT Polska działa od 1996 roku, a od roku 1997 jest członkiem FIRST (Forum of Incidents Response and Security Teams). W ramach tej organizacji współpracuje z podobnymi zespołami na całym świecie. Zespół CERT Polska działa w strukturach Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej. Działalność zespołu jest finansowana przez NASK.

CERT przygotowuje się do uruchomienia tzw. hotline. Dzięki temu użytkownicy internetu mają uzyskać możliwość zgłaszania pocztą elektroniczną, poprzez formularze na stronie www, a także telefonicznie lub faksem informacji na temat przestępstw związanych z przemocą i pornografią dziecięcą. Udało się już pozyskać na ten cel środki z funduszy Unii Europejskiej.

Hotline jako taki jeszcze nie istnieje - jego uruchomienie jest planowane do końca tego roku. CERT Polska przystąpił już do jego organizowania, a także coraz szerszego informowania o nim. - W zespole CERT Polska obsługujemy zwiększona liczbę zgłoszeń z tego zakresu - 18 przypadków od początku roku. W tym miejscu należy się informacja, że hotline będzie reagował nie tylko na przypadki pornografii z udziałem małoletnich, ale także innych tzw. "niepożądanych" treści - np. szerzenia przemocy oraz treści faszystowskich - mówi Ireneusz Parafjanczuk.

W zeszłym roku CERT odnotował sześć incydentów określonych jako "pornografia dziecięca, przemoc". Były to zgłoszenia stron zawierających pornografie z udziałem osób małoletnich, a także adresy forów dyskusyjnych o tematyce pedofilskiej. - Wszystkie przypadki po opracowaniu od strony technicznej zostały przekazane na policję - informuje Ireneusz Parafjanczuk z CERT Polska.

Fundacja Kidprotect

Fundacja Kidprotect prowadzi hotline, na który można zgłaszać wszelkie przypadki pedofilii czy odnalezienia pornografii dziecięcej. Osoby zaangażowane w prace fundacji nie siedzą jednak i nie czekają na zgłoszenia od poszkodowanych. Często się zdarza, że sami wchodzą na czaty podszywając się pod dzieci i próbują nawiązać kontakt z pedofilami. Dalej sprawa jest przekazywana policji.

Fundacja Kidprotect zaleca przede wszystkim prowadzenie działań edukacyjnych. Jeżeli jednak dziecko już do nas przyjdzie i powie, że stało się coś niepokojącego i krępującego dla niego, pierwszą zasada jest, aby nie krytykować i nie obwiniać dziecka. "Nie lekceważmy takiej informacji. Nie zbywajmy dziecka, nie mówmy, że nie mamy teraz czasu. Nie wpadajmy też w panikę, nie reagujmy nerwowo. Pochwalmy dziecko za to, że nam powiedziało i zapewnijmy je o tym, iż to nie jest jego wina i może liczyć na naszą pomoc" - zaleca fundacja. Dobrze jest pamiętać, że dziecko nie zrobiło niczego złego i nie ma go za co karać np. odcięciem internetu. To nie dziecko jest winne w tej sytuacji, a ten, który mu zagroził.

Po sprawdzeniu zawartości komputera nie należy niszczyć dowodów kasując w odruchu obrzydzenia znalezione pliki. W komputerze wszystko powinno zostać tak jak jest. Właściwym rozwiązaniem w przypadku podejrzenia złamania prawa jest powiadomienie policji. Jeżeli policjant, któremu zgłaszamy zdarzenie nie zna się na komputerach i internecie dobrze jest podpowiedzieć mu kontakt z jedna z opisanych w tym raporcie instytucji lub odpowiednim oficerem z komendy Wojewódzkiej Policji lub nawet z Komendy Głównej Policji.

Jeżeli z jakichś powodów nie chcemy lub nie możemy zgłosić sprawy policji, istnieje jeszcze inny sposób. W Polsce funkcjonuje już kilka tzw. hotline'ów. Za ich pomocą przy zachowaniu anonimowości można zgłosić przypadki zachowań pedofilskich czy znalezienie strony internetowej z dziecięcą pornografią. Oferowane jest wiele kanałów komunikacji, przy pomocy których można zgłosić incydent: telefon, formularz na stronie www czy komunikator internetowy.

Fundacja Dzieci Niczyje

Od 25 lutego 2004 r. trwa prowadzona przez Fundację Dzieci Niczyje akcja "Dziecko w Sieci". Kampania składała się z przekazów medialnych oraz akcji edukacyjno-informacyjnej adresowanej do dzieci i młodzieży, rodziców oraz nauczycieli. Pierwszy etap kampanii zakończył się w czerwcu - teraz trwają przygotowania do uruchomienia w połowie października kolejnego etapu.

Fundacja przeprowadziła największą dotąd w naszym kraju kampanię mającą doprowadzić do wzrostu świadomości na temat zagrożeń, jakie niesie dla dzieci Sieć. W 18 największych miastach Polski zawisły billboardy, w akcji uczestniczyło 8 ogólnopolskich stacji telewizyjnych, 19 ogólnopolskich i lokalnych stacji radiowych, reklamy opublikowały 33 tytuły prasowe oraz około 200 portali i serwisów internetowych - w tym cztery największe.

Oprócz kampanii medialnej, Fundacja Dzieci Niczyje prowadzi też kampanię edukacyjna. W ramach tych działań dystrybuowane są materiały edukacyjne, a także prowadzone zajęcia dla dzieci dotyczące bezpieczeństwa w internecie. Dotychczas w takich lekcjach wzięło udział 15 tys. dzieci. Fundacja informuje na swojej stronie internetowej, że w tej chwili nie przyjmuje zgłoszeń od nauczycieli chcących realizować zajęcia o bezpieczeństwie w internecie - wyczerpały się zapasy materiałów edukacyjnych. FDN obiecuje jednocześnie przygotowanie w najbliższym czasie nowych materiałów do dystrybucji wśród uczestników zajęć.

NASK wystąpił wspólnie z Fundacją Dzieci Niczyje jako krajowy koordynator akcji AWARENESS w ramach projektu Unii Europejskiej - Safer Internet Action Plan. Obecnie negocjowana jest umowa dotycząca tych kwestii. Działalność uda się prawdopodobnie rozpocząć 1 stycznia 2005 r. Ze strony NASK-u za realizację programu odpowiedzialny jest zespół Polska.pl.

Akcja AWARENESS ma na celu zwiększenie świadomości społecznej na temat zagrożeń, jakie może nieść ze sobą nieumiejętne używanie internetu - głównie przez dzieci. Celem przedsięwzięcia jest również zwrócenie uwagi dorosłych, nauczycieli i opinii społecznej na problematykę bezpieczeństwa dzieci i samych dorosłych.

Wszystkim przerażonym zagrożeniami dla dzieci, które niesie światowa Sieć warto zadedykować cztery prawdy, o których radzi pamiętać Fundacja Dzieci Niczyje:
- Zalety internetu znacznie przeważają nad jego wadami;
- Ciekawość dziecka jest rzeczą naturalną;
- Anonimowość w Sieci jest tylko pozorna;
- Internet jest dobry, źli bywają jedynie ludzie, którzy go używają.

Dyskusja na temat powyższego artykułu: zobacz jak głosowali inni czytelnicy.

Marcin Pijaczyński