Używka zza morza
Tytonie to blisko 60 gatunków roślin, występujących w naturze w obu Amerykach a także w Australii. Jako używkę Indianie stosowali dwa gatunki - machorkę oraz tytoń szlachetny. A Ameryki tytoń przybył do Portugalii, a stąd do Francji przywiózł ją francuski poseł Jan Nicot - od jego nazwiska wzięła się łacińska nazwa gatunku. Początkowo liczne odmiany tytoniu były w Europie traktowane jako rośliny ozdobne oraz lecznicze.
Moda na palenie tytoniu rozpowszechniła się w XIX wieku. Początkowo palono głównie fajki, później rozpowszechniły się także papierosy i cygara. Pierwsze papierosy składały się z kawałków liści tytoniowych, zawiniętych w liście innych roślin - na przykład kukurydzy czy trzciny cukrowej. W 1853 roku powstała pierwsza fabryka papierosów - w stolicy Kuby, Hawanie.
Tytoń służy zresztą nie tylko do palenia. Na początku XVII wieku upowszechnił się również przejęty od Indian zwyczaj jego żucia.
Tytoń szlachetny to jednoroczna roślina z rodziny psiankowatych. Osiąga wysokość półtora metra, kwitnie w środku lata a jego silnie pachnące kwiaty mają kolor czerwony lub różowy. Do produkcji papierosów używa się liści tej rośliny, które zawierają między innymi wiele alkaloidów, z których najważniejsza - i najbardziej szkodliwa dla palaczy - jest nikotyna.
Dlaczego szkodzą?
Zawarte w palonym tytoniu alkaloidy to często substancje silnie trujące. Nikotyna stosowana jest jako środek owadobójczy a także przy zwalczaniu pasożytów bydła i drobiu. Podczas palenia nikotyna dostaje się do organizmu powodując uzależnienie. Jednak w przypadku palenia tytoniu szkodzi nie tylko nikotyna. Palacze oraz osoby przebywające w ich towarzystwie są narażeni na kontakt z blisko czterema tysiącami szkodliwych substancji, w tym również rakotwórczych.
Długotrwałe palenie papierosów może doprowadzić do wielu schorzeń układu krążenia i układu oddechowego. Palaczom grożą między innymi zawał mięśnia sercowego, choroba niedokrwienna serca, rozedma płuc, przewlekłą obturacyjną chorobę płuc a także nowotwory - płuc, języka czy krtani. Palenie osłabia też odporność organizmu, otwiera drogę różnym infekcjom - począwszy od infekcji układu oddechowego a skończywszy na zakażeniach skóry.
Uzależnienie od nikotyny, podobnie jak inne nałogi ma także ogromny wpływ na psychikę palacza oraz jego najbliższych. Wahania nastrojów, nieumiejętność dostosowania się do coraz powszechniejszych zakazów palenia i związane z tym kłopoty w pracy i życiu osobistym, traktowanie palenia jako środka pobudzającego lub uspokajającego - to tylko niektóre aspekty psychicznego uzależnienia.
Fakt, że palenie jest szkodliwe dla zdrowia, w ciągu ostatnich dekad stał się znany całemu światu - w tym również samym palaczom. Z roku na rok coraz głośniej mówi się o zgubnych skutkach tego nałogu, a coraz większe ostrzeżenia pojawiają się na paczkach papierosów i we wszystkich miejscach, gdzie są one sprzedawane. W kilku krajach europejskich obowiązuje całkowity zakaz palenia w miejscach publicznych.
Wiele państw, w tym również Polska, wydaje ogromne kwoty na leczenie palaczy z chorób będących skutkiem ich nałogu. Rocznie około 50 tysięcy Polaków umiera przedwcześnie z powodu palenia tytoniu. W naszym kraju współczynniki umieralności na choroby będące następstwem palenia należą do najwyższych w Europie.
Dlaczego palą?
Mimo, że palenie od kilku lat "wychodzi z mody", po swojego pierwszego papierosa codziennie sięgają młodzi ludzie - uczniowie liceów, gimnazjów a nawet szkół podstawowych. Kiedy już staną się nałogowymi palaczami, wypalają średnio 21 (mężczyźni) lub 15 (kobiety) papierosów dziennie - codziennie, przez około 20 lat. Na rzucenie palenia decydują się około 40 roku życia - jeśli w ogóle się decydują. W Polsce, mimo licznych akcji zachęcających do rzucenia palenia, ponad jedna czwarta populacji pali papierosy. Ponad 4,5 miliona to ludzie, którzy rzucili palenie, a ponad 15 milionów nigdy nie paliło - wynika z przeprowadzonych na zlecenie Instytutu Onkologii badań.
Obecnie nie ma już prawie osób, które kwestionowałyby szkodliwość palenia. Nie robią tego nawet sami palacze, zarówno w pytaniach ankietowych jak i w rozmowach ze znajomymi przyznając, że wiedzą do czego prowadzi ich nałóg. Niestety, sądząc z liczby uzależnionych od tytoniu w Polsce, wiedza ta nie przekłada się na zachowania w życiu.
Palaczy można podzielić na dwie główne kategorie. Należący do pierwszej z nich twierdzą, że palą bo sprawia im to przyjemność, nie są uzależnieni i w każdej chwili mogą palenie rzucić. Należący do drugiej stoją na przeciwnym biegunie - mówią, że ich uzależnienie jest tak silne, że przewyższa nawet strach przed zapadnięciem na poważną chorobę. Do tej grupy zaliczają się ludzie, którzy wracają do palenia nawet po ciężkim zawale serca lub sięgają po papierosa, mając już zdiagnozowaną jedną z chorób odtytoniowych.
- Przestałem palić dopiero po trzecim zawale i tylko dlatego, że leżałem długo w szpitalu a rodzina kategorycznie odmówiła mi kupowania papierosów - mówi 70-letni Wojciech, nałogowy palacz od ponad 50 lat, od 5 lat niepalący - wcześniej myślałam, że nie potrafię rzucić palenia, gdyby ktokolwiek mnie do tego zmusił, nie miałbym teraz takich kłopotów z sercem.
Moda na papierosy minęła już blisko dekadę temu. Widać to choćby w kinie. W filmach ktoś z papierosem w ręku to obecnie nie twardziel i człowiek z charakterem, a raczej "czarny charakter". Palenie nie występuje już prawie nigdy jako przymiot bohatera - jest raczej słabością, która często prowadzi do tragicznych skutków.
Inne media także przestrzegają przed szkodliwością palenia i pokazują jego konsekwencje dla zdrowia. Coraz mniej jest też miejsc publicznych, w których palący mogą oddawać się swojemu nałogowi. Palenie jest źle widziane w pracy, na przyjęciach, w restauracjach czy kawiarniach a nawet na ulicy. Spotyka się z coraz mniejszą tolerancją otoczenia. Dlaczego więc ludzie sięgają po pierwszego papierosa w swoim życiu, dlaczego nie poprzestają na tym pierwszym, dlaczego wciąż tysiące osób rocznie uzależnia się od nikotyny?
Nikotynizm, jak każdy inny nałóg składa się z wielu różnych uzależnień, dotyczących zarówno naszego ciała jak i umysłu. Palenie papierosów dostarcza organizmowi różnych wpływających na niego substancji – niektóre z tych wpływów są odbierane jako przyjemne. Dodatkowo, czynności związane z paleniem często pozwalają wybrnąć z trudnej sytuacji, w której na przykład „nie wiadomo co zrobić z rękami”, bądź trzeba odpowiedzieć na jakieś niewygodne pytanie. Palenie papierosów ma także charakter rytualny – wiele osób bardzo szybko wyrabia sobie specyficzne nawyki związane ze sposobem wyjmowania papierosów z paczki, zapalaniem ich, trzymaniem w ręku, podnoszeniem do ust etc. Takie nawyki stając się istotną częścią codziennych czynności wzmacniają nałóg i powodują, że ciężko się od niego wyzwolić.
W przypadku sięgającej po papierosy młodzieży nadal ważny jest element buntu – twierdzą psychologowie. Młodzi – podobnie jak dorośli zdają sobie sprawę ze szkodliwości palenia, ale rozpoczynają je z podobnych pobudek z jakich ignorują inne zalecenia lekarskie oraz rady dorosłych. Zapalenie papierosa staje się wyrazem niezależności a czasem sprzeciwu wobec „dorosłego świata”. A ponieważ jest traktowane na ogół łagodniej niż sięgnięcie po alkohol czy narkotyki, znacznie częściej przeradza się w nałóg, który towarzyszy człowiekowi przez następne kilkanaście lub kilkadziesiąt lat życia.
Trudne ale możliwe
Skuteczne rzucenie palenia, szczególnie po wielu latach nałogu należy do wyjątkowo trudnych przeżyć. Zwłaszcza, że podobnie jak w przypadku innych uzależnień, człowiek pozostaje nikotynistą do końca życia i bardzo łatwo ponownie zaczyna palić. Właśnie trudności z zaprzestaniem palenia często odstraszają palaczy od podejmowania jakichkolwiek prób by skończyć z nałogiem. Próby nieudane wzmagają przeświadczenie, że papierosy są silniejsze od woli i że nic się na to nie poradzi. Chęć zerwania z uzależnieniem deklaruje około 80 procent nałogowych palaczy. Udaje się to niewielu.
Istnieje wiele form wsparcia dla osób, które chcą rzucić palenie. Łagodzą one różnorodne skutki rozstania się z nikotyną. Nikotynowa terapia zastępcza w postaci gum do żucia, pastylek czy plastrów tłumi biologiczny głód nikotynowy. Psychoterapia, grupy wsparcia i telefony zaufania dla palaczy pomagają radzić sobie z psychicznymi skutkami uzależnienia. Istnieje wiele poradników opisujących procedurę zrywania z nałogiem. Jednakże pierwszy krok zawsze należy do palacza. To właśnie on musi znaleźć w sobie motywację wystarczająco silną, by przebrnąć przez trudy pierwszych dni, tygodni a czasem nawet miesięcy bez papierosa.
Dla wielu osób taką motywacją jest zdiagnozowanie początków jakiejś choroby odnikotynowej. Coraz częściej rzucamy palenie także w związku z pracą, w której nie ma miejsca dla palaczy. Dla niektórych (niestety nie dla wszystkich) kobiet momentem przełomowym jest ciąża. Młodzi ojcowie też czasem rzucają albo bardzo ograniczają palenie, by nie szkodzić ciężarnej partnerce a później również dziecku.
- Rzuciłam palenie, kiedy zamieszkałam z moim mężem. Nieopatrznie, dla świętego spokoju, obiecałam mu to, gdy nie chciał żebym zapaliła kolejnego papierosa a potem musiałam dotrzymać słowa. Myślę, że przeprowadzka i poważne zmiany w życiu bardzo ułatwiły mi tę decyzję i wytrwanie w niej – mówi Asia, która nie pali już od blisko 7 lat.
O tym, że wraz z odstawieniem papierosów warto wprowadzać inne zmiany w trybie życia, odżywiania się i aktywności fizycznej, mówią też lekarze zajmujący się leczeniem nikotynistów. Podkreślają, że bardzo pomocne jest znajdowanie pozytywnych aspektów bycia człowiekiem niepalącym - takich jak możliwość chodzenia do miejsc, w których palenie jest zakazane, poprawa stanu cery czy włosów lub choćby oszczędność. Ten ostatni argument nabiera szczególnie dużego ciężaru gatunkowego w Polsce, gdzie palą przecież nie tylko bogaci. A wypalając statystyczną paczkę papierosów dziennie „puszcza się z dymem” od 120 do ponad 200 złotych miesięcznie, co stanowi bardzo poważne obciążenie dla wielu rodzinnych budżetów.
Niezależnie od rodzaju motywacji, uświadomienie sobie że palenie przynosi więcej strat niż korzyści oraz wola by przestać palić są podstawą skutecznego zerwania z nałogiem.
W swojej książce "Jak rzucić palenie" profesor Witold Zatoński podkreśla, że bardzo ważne jest, by dobrze przygotować się do "dnia zero" - tego w którym zaczynamy prawdziwą walkę z nałogiem. "Wskazane jest, aby w okresie poprzedzającym rzucenie palenia próbować zmniejszyć swoją zależność od nikotyny oraz wzmocnić swoją motywację do zaprzestania palenia." - pisze prof. Zatoński. Przygotowanie to należy zacząć od kontrolowania swojego palenia, tak aby przestało ono być automatyczne oraz do stopniowego zmniejszania liczby wypalonych papierosów i wydłużania odstępu czasu pomiędzy nimi. Szczególnie istotne jest, by pierwszego papierosa w ciągu dnia zapalić możliwie jak najpóźniej - najlepiej już po śniadaniu. Warto jest także zmienić gatunek papierosów na "lżejsze" oraz unikać palenia w "typowych" sytuacjach. Bardzo istotne jest znalezienie grupy czy choćby jednej osoby, która będzie wspierała palacza, podjęcie zobowiązania wobec najbliższych czy choćby zakład z kimś o to że w jakimś określonym czasie przestanie się palić.
"Najtrudniejszy jest pierwszy dzień" - często mówią tak osoby, którym udało się zerwać z nałogiem. Dodają jednak, że tych "pierwszych dni" może być bardzo wiele. Głód nikotynowy i psychiczne uzależnienie dają o sobie znać w bardzo wielu okolicznościach.
Dlatego tak ważne jest, by w miarę możliwości unikać miejsc i sytuacji w których zwykle paliło się papierosa, a także wzmacniać swoją decyzję, między innymi przez informowanie o niej innych ludzi. Jednym z takich sposobów jest organizowany co roku konkurs "Rzuć palenie razem z nami” adresowany do osób deklarujących chęć zaprzestania palenia papierosów. Osoba, która podejmie taką decyzję, może wysłać specjalny kupon ze swoim zobowiązaniem i wygrać cenne nagrody - 20 laureatów tegorocznej edycji wyjedzie na tydzień do Rzymu i Wenecji. Od początku konkursu do jego organizatora – Fundacji „Promocja Zdrowia” wpłynęło blisko 400 tysięcy zgłoszeń.
W ramach akcji "Rzuć palenie razem z nami” rozstanie z nałogiem deklarują także osoby znane – aktorzy, dziennikarze czy politycy. Media pomagają też w promowaniu jej, szczególnie przy takich okazjach jak przypadający dziś Światowy Dzień Rzucania Palenia Tytoniu.
Idea Światowego Dnia Rzucania Palenia Tytoniu postała w 1974 roku, kiedy amerykański dziennikarz Lynn Smith zaapelował do swoich czytelników, by przez jeden dzień nie palili papierosów. Wyzwanie podjęło na tyle dużo osób, że sprawą zainteresowało się Amerykańskie Towarzystwo Walki z Rakiem, które uznało trzeci czwartek listopada za dzień Rzucania Palenia. Obecnie dzień ten jest obchodzony na całym świecie. W Polsce organizatorami akcji odbywających się tygodnia są Centrum Onkologii w Warszawie, Ministerstwo Zdrowia oraz Fundacja "Promocja Zdrowia".
Organizowane są liczne spotkania, w których biorą udział lekarze, specjaliści od uzależnień oraz osoby, które rzuciły już palenie. Tegoroczne hasło brzmi "Palenie jest uleczalne". Podczas spotkań można będzie bezpłatnie się zbadać oraz skorzystać z rad jak skutecznie rzucić palenie. Warto skorzystać z takiej okazji i spróbować przeżyć choć jeden dzień bez papierosa. A potem następny i jeszcze jeden...
Dyskusja na temat powyższego artykułu: zobacz jak głosowali nasi czytelnicy