Zanim jednak dojdzie do protestu, we wszystkich placówkach edukacyjnych najpóźniej na pięć dni przed planowanym strajkiem ma się odbyć referendum w tej sprawie. Jak poinformował przewodniczący ZNP Sławomir Broniarz, to od jego wyników zależy, czy konkretna szkoła będzie brała udział w proteście. Warunkiem przystąpienia do niego jest co najmniej 50-procentowe poparcie pracowników.
Przewodniczący ZNP podkreślił również, że związkowcy planują na razie przeprowadzenie jednodniowego protestu, jednak - jak zaznaczył - pojawiają się również inne propozycje. Część nauczycieli opowiada się za strajkiem wielodniowym, a nawet, w razie niepowodzenia rozmów z rządem, za nie rozpoczynaniem roku szkolnego 2008/2009.
Sławomir Broniarz zaznaczył, że akcja protestacyjna przeprowadzana 27 maja nie wpłynie na przebieg egzaminów maturalnych. W tej sytuacji jednak wszystko w rękach dyrektorów placówek, którzy będą zmuszeni tak organizować egzaminy, aby nie doprowadzić do paraliżu pracy szkoły w tym czasie.