- Takie wnioski sformułowano po oględzinach miejsca wypadku - poinformował rzecznik Wyższego Urzędu Górniczego, Krzysztof Król. - Mogło to powodować, że w chodnikach gromadził się metan. Można powiedzieć także, że liczba górników pracujących w tym miejscu była prawdopodobnie zbyt duża.
Dzisiaj po raz kolejny w miejsce tragicznego wypadku zjedzie specjalna komisja, która zajmuje się ustalaniem dokładnych okoliczności zdarzenia. W wyniku katastrofy w kopalni "Wujek-Śląsk" zginęło 18 osób, blisko 30 nadal przebywa w szpitalach.