Nie ma natomiast praktycznie żadnego ryzyka, że woda przeleje się przez wały. Dzieje się tak dlatego, że górny poziom wody podczas fali kulminacyjnej będzie około trzy i pół metra od korony wału - tak będzie w Wyszogrodzie, czy dwa metry - jak spodziewane jest w Warszawie. Do stolicy Polski fala kulminacyjna ma dotrzeć jutro o godzinie 11:00 i osiągnie poziom 670 centymetrów. To o 110 centymetrów mniej niż podczas czerwcowej powodzi. Ponadto podwyższony poziom ma także Odra.
Obecnie fala kulminacyjna jest w rejonie Ścinawy na Dolnym Śląsku. Tam poziom wody przekracza o 71 centymetrów stan alarmowy.
IMGW prognozuje w nocy do 10 milimetrów opadów. Kolejne spodziewane sa jutro w województwie łódzkim i lubelskim. Kolejna fala deszczów nadejdzie nad Polskę w czwartek i piątek.
Na północnym Mazowszu wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski wprowadził alarm przeciwpowodziowy. Obowiązuje on od godziny 11:00 w Warszawie, Płocku oraz powiatach warszawskim zachodnim, legionowskim, nowodworskim, płońskim, sochaczewskim i płockim. Alarm przeciwpowodziowym w województwie mazowieckim obowiązuje również w powiatach lipskim, otwockim, grójeckim, garwolińskim, zwoleńskim - od 3 września, od dwóch dni w kozienickim, od wczoraj również w piaseczyńskim.