Marek Michalak mówił, że prawo dzieci do ochrony zdrowia przedstawia wiele do życzenia. Poważnym problemem rodziców jest konieczność uzyskiwania skierowań do pediatry, gdy dziecko jest pod opieką lekarzy rodzinnych. Zdaniem rzecznika błędem było zlikwidowanie gabinetów lekarskich i stomatologicznych, co pogorszyło stan zdrowia uczniów. W ocenie Rzecznika nie można też pogodzić się z tym, że szpitale żądają opłat za prawo pobytu rodziców przy chorym dziecku.
W ocenie Rzecznika Praw Dziecka konieczne jest rozwiązanie problemu opieki zastępczej - bo obecnie w tej dziedzinie panuje stagnacja. Rzecznik podkreśla, że konieczne jest zapewnienie skuteczniejszego wsparcia finansowego i specjalistycznego rodzinom zastępczym.
Marek Michalak podkreślał, że coraz większym problemem jest sytuacja dzieci rodziców różnych narodowości. Zwrócił uwagę, że o połowę wzrosła liczba spraw z udziałem Polaków dotyczących prawa do opieki nad takimi dziećmi. Rzecznik powiedział, że należy zapewnić takim rodzicom skuteczną pomoc prawną. Problemem jest też rosnąca liczba "eurosierot" - dzieci pozostawionych bez wystarczającej opieki przez rodziców pracujących za granicą.
Rzecznik praw dziecka oświadczył też, że poprze wszelkie projekty nowelizacji przepisów zwiększających ochronę dzieci przed przemocą, wykorzystaniem seksualnym i złym traktowaniem.
Marek Michalak powtórzył, że jego dążeniem jest wprowadzenie przepisów całkowicie zakazujących stosowania kar cielesnych wobec dzieci.
Rzecznik zwrócił uwagę, że od listopada istnieje Dziecięcy Telefon Zaufania, dzięki któremu podjęto wiele skutecznych interwencji w obronie praw dzieci.