Skok na kasę we Wrocławiu
2010-03-16, 11:58
Spektakularny skok na kasę. Z jednego z banków we Wrocławiu ulotniło się kilka milionów złotych. Policja na razie nie chce zdradzać szczegółów.
Nieoficjalnie wiadomo, że do punktu obsługi gotówkowej gdzie przechowywane są pieniądze zgłosił się mężczyzna podający się za konwojenta. Zażądał wydania pieniędzy. Mówi się o pięciu milionach złotych. Tłumaczył, że ma przewieźć pieniądze do banku. Kasjerka wydała gotówkę. Worki z kasą nigdy jednak nie trafiły do placówki. Mężczyzna zniknął. Teraz szuka go powołana przez komendantura wojewódzkiego grupa specjalna.
IAR