Pomysłodawcy twierdzą, że akcja ma charakter czysto prewencyjny. Rozmowa w sytuacji konfliktowej nie zawsze jest skuteczna, chociaż nauczyciele przeszli nawet kurs komunikacji interpersonalnej. Zajęcia samoobrony zorganizowane zostały nie po to, aby atakować, ale aby w razie potrzeby umieć się obronić.
Według Elżbiety Nawrotak – psychologa dziecięcego, kurs samoobrony dla nauczycieli nie jest dobrym pomysłem. Może być dla młodych ludzi sygnałem, że nauczyciele się ich boją, prowokuje konflikt, w którym uczniowie ustawią się po jednej stronie barykady, a nauczyciele po drugiej. Nawrotak twierdzi, że wzajemne relacje powinny się opierać na zaufaniu. Poza tym, nigdy nie wiadomo co się stanie, jeżeli uczniowie wpadną na pomysł sprawdzenia umiejętności swoich nauczycieli w zakresie samoobrony...