W pierwszym secie polskie siatkarki prowadziły z rywalkami wyrównany pojedynek do stanu 17:17, później jednak lepsze były Niemki i to one wygrały 25:22. Podopieczne Marco Bonitty w drugim secie szybko zrewanżowały się przeciwniczkom za tę przegraną. Bardzo dobrze w tej odsłonie spisywały się Małgorzata Glinka, Katarzyna Skowrońska i Maria Liktoras, dzięki którym nasze panie zwyciężyły 25:21.
Trzecia odsłona była jednak znacznie słabsza w wykonaniu "Złotek", które popełniły liczne błędy w bloku i ataku, co niestety wykorzystały skrupulatnie przeciwniczki. Chociaż trener wymienił na parkiecie prawie całą szóstkę grających, to niestety Polki nie były w stanie nadrobić zaległości i musiały uznać wyższość Niemek. Nasze panie wywalczyły w trzecim secie tylko 14. punktów.
W czwartej cześci do stanu 13:13 gra była wyrównana, później jednak Polki dzięki Małgorzacie Glince wyszły na prowadzenie i stale powiększały przewagę. Niemki nie mogły "złapać" tempa gry narzuconego przez nasze zawodniczki i Polki wygrały 25:19.
Tie-break należał już bezapelacyjnie do polskich siatkarek. Rewelacyjnie w tej części meczu spisywała się Anna Podolec, dzięki której Polki wygrały tę odsłonę 15:8, a całe spotkanie 3:2.