Polacy, którzy cztery lata temu przeżywali w Atenach dramat, gdy nie udało im się zdobyć olimpijskiego medalu. Myśleli nawet o zakończeniu kariery, jednak ostatecznie postanowili walczyć także w Pekinie.
Zarówno eliminacje jak i półfinały Polacy wygrali pewnie i w doskonałym stylu. Nie inaczej było także w finale. "Biało-czerwona" osada pewnie pokonała wioślarzy z Włoch, Francji, Australii, USA i Niemiec. W Pekinie po raz drugi zabrzmiał Mazurek Dąbrowskiego.
Podczas dekoracji wzruszenia i łez nie krył Marcin Jeliński, który zmaga się nie tylko z rywalami ale też z cukrzycą typu I, którą wykryto u niego kilka lat temu. Wioślarz nie zakończył wówczas kariery, mimo choroby startował i odnosił sukcesy w kolejnych zawodach. Złoty medal IO to najwyższe i najbardziej upragnione trofeum jakie zdobył.