„Biało-czerwoni” objęli prowadzenie w tym spotkaniu już w trzeciej jego minucie. Powodów do radości licznie zgromadzonym kibicom polskiej drużyny przysporzył Mariusz Lewandowski, który pięknym strzałem głową posłał piłkę do irlandzkiej bramki. Irlandczycy nieco zaskoczeni takim obrotem sprawy starali się jak najszybciej wyrównać, jednak nieskutecznie. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Polaków.
Po przerwie Leo Beenhakker dokonał dwóch zmian w składzie polskiej ekipy. Wprowadził na boisko Rogera Guerreiro i Roberta Lewandowskiego - jak się później okazało było to doskonałe posunięcie. W 47. minucie Guerreiro popisał się doskonałym strzałem z 18. metrów i dzięki niemu Polacy prowadzili 2:0.
Kiedy pod koniec meczu wydawało się, że już nic nie jest w stanie zagrozić zwycięstwu „biało-czerwonych”, do ataku ruszyli Irlandczycy. W 88. minucie polski bramkarz musiał po raz pierwszy wyciągać piłkę z siatki po rzucie karnym wykonywanym przez Stephena Hunta. Sędzia podyktował „jedenastkę” po tym, jak Tomasz Jodłowiec zderzył się z Shanem Longiem.
Minutę później żadnych szans bramkarzowi Irlandii nie dał Robert Lewandowski. Rywale nie stracili jednak rezonu po stracie bramki – w 90. minucie meczu po raz kolejny trafili do polskiej bramki. Tym razem Łukasza Fabiańskiego pokonał Keith Andrews.
Irlandia - Polska 2:3 (0:1)