Dyrektor muzeum Tomasz Jagodziński powiedział, że znicz z ostatnich Igrzysk cieszy go najbardziej. Już wcześniej próbował zdobyć ten eksponat podczas pobytu w Pekinie, ale nie było to możliwe. Twierdzi, że chińskie muzeum sportu odkupiło pochodnię od jednego z uczestników sztafety. Cena mogła sięgać nawet 10 tysięcy euro.
Wśród innych darów przekazanych Muzeum Sportu i Turystyki znalazł się też m.in. złoty medal Szymona Ziółkowskiego Igrzysk w Sydney oraz statecznik z deski Wojciecha Brzozowskiego, na której windsurfer pierwszy raz zdobył tytuł mistrza świata.